Wiara w technologię

Przyszło mi ostatnimi czasy pracować z ludźmi młodszymi ode mnie. Młodszymi średnio o 10 lat frontend developerami. Tym co najbardziej rzuca mi się u nich w oczy to wiara w technologię i w to, że wprowadzając nową bibliotekę, framework lub metodologię „zbawią świat”. OK, może z tym światem to przesada, ale na pewno wierzą w to, że technologia rozwiąże problemy ich i użytkowników strony którą wspólnie tworzymy. I może ja faktycznie jestem już stary, ale ja w to po prostu nie wierzę. Technologia może pomóc, ale traktowanie jej jak panaceum na każdy problem to jak proszenie się o kłopoty. Bo problem pozostaje, jest tylko tymczasowo przykryty nową technologia i tylko czeka na to, aby uderzyć ponownie.

Raspberry Pi: Stacja pogodowa

Po raz pierwszy o tym projekcie wspomniałem już ponad rok temu. Niestety, za każdym razem czegoś mi brakowało, aby go dokładniej opisać. A to czasu, a to weny twórczej. Tym razem zebrałem się w sobie i proszę, projekt Raspberry Pi WeatherStation ujrzał wreszcie światło dzienne.

Schemat stacji pogodowej Raspberyy Pi

Po pierwsze, stacja nie jest w pełni autonomicznym tworem. Samodzielnie zapisuje i przetwarza tylko temperature i wilgotność względą (z sensora DHT22) oraz ciśnienie atmosferyczne (z czujnik BMP180/BMP085). Reszta danych, takich jak zachmurzenie, wiatr, prognoza pogody jest pobierana z internetu, z serwisu OpenWeatherMap. Aby nie być pasożytem, stacja dzieli się swoimi danymi z tym samym serwisem. W ten sposób pieczemy dwie pieczenie na jednym ogniu: mamy pełne dane pogodowe o swojej lokalizacji i pomagamy innym.

Czytaj dalej

Drogi Headhunterze, droga Headhunterko

Drogi Headhunterze, droga Headhunterko, dziękuję Ci za zainteresowanie się moją osobą. Doceniam to, że odszukałeś/odszukałaś mnie na jednym z portali i przedstawiłeś/przedstawiłaś mi ofertę swojego klienta. Było by jednak super, gdybyś następnym razem zechciał/zechciała jednak rzucić okiem na informacje które udostępniam, w tym historię zatrudnienia i spróbował/spróbowała odpowiedzieć sobie na kilka pytań:

  1. Czy moja oferta jest zgodna z jego profilem. Czy Java i JavaScript to na pewno to samo? W końcu podobnie się nazywają…
  2. Czy programista z 15 letnim doświadczeniem zawodowym będzie zachwycony możliwością pracy w „młodym i dynamicznym zespole”, a „częste imprezy firmowe” na pewno są czymś czego oczekuje.
  3. Czy programista z 15 letnim doświadczeniem z dużego miasta, który najwyraźniej ma stabilną robotę od kilku lat na pewno będzie zainteresowany moją ofertą za 3500 brutto?

Jeśli na te trzy pytania odpowiedziałeś/odpowiedziałaś twierdząco, to zapraszam serdecznie, ciekawe czy będzie to warte Twojego i mojego czasu. Bo ja, zapewniam Cię, poświęcę na to raczej mało czasu…

Jeśli z kolei na pytania odpowiedziałeś/odpowiedziałaś „nie dotyczy” to zapraszam tym bardziej. Być może coś z tego wyjdzie…

Arduino i Raspberry Pi: komunikacja RF, część I

Home Automation, Internet of Things, technologie ubieralne to modne hasła. Chyba każdy ze znaczących producentów elektroniki chce uszczkąć dla siebie kawałek tego szybko rosnącego tortu. A nam, konsumentom, pozostaje tylko szykować portfele.

W komfortowej sytuacji są osoby ze zmysłem technicznym, hakerzy, potrafiący połączyć dwie rzeczy tak, aby powstała trzecia. Arduino, Raspberry Pi, tania elektronika z Chin. Trochę główkowania, trochę testów, dużo zabawy i mamy nasze własne Internet of Things. Tym wpisem rozpoczynam krótki cykl na temat komunikacji bezprzewodowej pomiędzy mini-komputerami i nie tylko bez używania stosu TCP/IP, WiFi, Ethernetu i tym podobnych. W tym cyklu stawiamy na rozwiązania proste, może nawet prostackie, ale tanie i dające możliwość wykazania się własną pomysłowością.

Bohaterowie

Wszystkie wpisy w tym cyklu będą dotyczyły tanich modułów RF (nadajnik i odbiornik kosztują poniżej 10zł). W tym konkretnym przepadku pary FS1000A (nadajnik) i XY-MK-5V (odbiornik) pracujących w paśmie 433MHz.

Para FS1000A i XY-MK-5V

Są to ekstremalnie uproszczone nadajnik i odbiornik pracujące jednokierunkowo. To znaczy, z nadajnika możemy coś wysłać, a odbiornikiem odebrać, ale na odwrót już nie. Gdybyśmy chcieli mieć komunikację dwukierunkową, potrzebujemy dwóch nadajników i dwóch odbiorników.

Czytaj dalej