Podstawy fotografii – prawidłowa ekspozycja

Światło
Odpowiednie światło to bez wątpienia najważniejszy warunek udanej fotografii. W końcu fotografia to inaczej malowanie światłem. Światło w fotografii można opisać przy pomocy kilku parametrów:

  • Natężenie, czyli ilość światła jaka występuje na fotografowanej scenie. Chodzi tutaj zarówno
    o ilość światła padającego na scenę pochodzącą z jakiegoś źródła, jak i ilość światła trafiającą do obiektywu aparatu.
  • Temperatura barwowa światła. Może to będzie dla niektórych zaskoczeniem, ale biel nie zawsze jest biała i zależy o parametru nazywanego temperaturą barwową. Różne źródła światła, dla ludzkiego oka widziane jako światło białe, mogą tak naprawdę mieć inne kolory. Od popadającego z czerwień aż do niebieskiego. Temperaturę światła mierzy się w stopniach Kelvina i przykładowo, światło słoneczne ma około 5600K, a światło żarówki 3200K. W celu zapewnienia odpowiedniego balansu kolorów należy stosować filtry zmieniające odcień światła wpadającego do obiektywu, odpowiednie filmy lub w przypadku aparatów cyfrowych tak zwany „balans bieli” przekształcający automatycznie wykonane zdjęcie do akceptowalnej postaci.
  • Barwa światła, czyli po prostu kolor światła. Nie mylić z temperaturą barwową, gdyż jest to coś innego.
  • „Miękkość. Źródła światła mogą być miękkie lub twarde. Miękkie światło daje delikatne cienie, zaś światło twarde cienie o ostrych krawędziach. Ogólnie: im powierzchnia generująca światło jest większa, tym światło jest bardziej miękkie.

Dla początkującego fotografa najważniejszym parametrem światła jest jego intensywność. Istnieje wiele jednostek pomiaru intensywności światła: luxy, lumeny, kandele, lecz w fotografii jednostką pomiaru światła jest EV. W przeciwieństwie do większości innych jednostek, EV może przyjmować wartości mniejsze od zera, np. -2EV, gdzie jest to ciągle pewna ilość światła. Kolejną ciekawą cechą EV jest fakt, iż każda jedna kolejna wartość EV to 2 razy więcej światła. Przykładowo, w porównaniu do 2EV, 3EV to 2 razy więcej światła, 5EV to 8 razy więcej światła, a 1EV to 2 razy mniej światła. Dlaczego tak? Bo tak wygodnej, ale o tym później.

Różnicę w ilości światła między dwoma pomiarami można obliczyć z tabeli zamieszczonej niżej.

Różnica EV Krotność ilości światła
0 0
1 2
2 4
3 8
4 16
5 32
6 64
7 12

Jak widać, system dwójkowy jest bardzo ważny w fotografii.

Materiał światłoczuły

Bez względu na to, czy zdjęcia wykonujemy aparatem tradycyjnym, czy cyfrowym, każdy materiał światłoczuły (film/klisza/papier dla fotografii tradycyjnej lub matryca dla cyfrowej) ma pewną określoną czułość. Ogólnie rzecz biorąc, aby na materiale światłoczułym o danej czułości zarejestrować prawidłowo naświetlone zdjęcie zawsze należy naświetlać go taką samą ilością światła. I nie jest ważne, czy robimy zdjęcie w domu, czy na łące, czy w lesie, czy w słońcu czy w cieniu, należy taką samą ilość światła dopuścić do powierzchni filmu/matrycy. Oczywiście, od każdej zasady są odstępstwa, ale aby łamać reguły należy najpierw je poznać.Czułość filmu/matrycy jest określona przez producenta i wyrażana w odpowiedniej skali. W chwili obecnej, standardem służącym do pomiaru czułości jest skala ISO znana także jako ASA. Często spotykana jest także skala DIN, a praktycznie niespotykana jest już skala GOST.Skala ISO jest wyrażana przy pomocy liczb 25, 50, 100, 200, 400 i tak dalej. Im wartość ISO jest większa, tym film/matryca jest bardziej czuła na światło i potrzebuje go mniej aby prawidłowo zarejestrować obraz. Przykładowo, film o czułości ISO100 potrzebuje 4 razy więcej światła niż film ISO400 lecz 4 razy mniej niż ISO25. Jest to bardzo podobne do skali EV. Innymi słowy, film ISO100 potrzebuje 2EV więcej światła niż ISO400. Z kolei ISO3200 potrzebuje 3EV mniej światła niż ISO400. Proste…Ciąg pełnych wartości ISO (wybranych) i ich odpowiedników w skali DIN przedstawia tabela poniżej.

ISO DIN
50 18
100 21
200 24
400 27
800 30
1600 3

W przypadku aparatów tradycyjnych, analogowych, o czułości materiału fotograficznego decyduje oczywiście
on sam, czyli film jaki kupimy i włożymy do aparatu. Jest z czego wybierać. W zasadzie do dowolnego aparatu można włożyć film o dowolnej czułości (poza pewnymi przypadkami) i robić zdjęcia w prawie dowolnych warunkach oświetleniowych. W przypadku aparatów cyfrowych zwykle można samemu ustawić czułość matrycy w zakresie przewidzianej przez producenta. Jedno zdjęcie można zrobić na ISO100, następne na ISO400 a kolejne na ISO50. Aparat tradycyjny jest pozbawiony tej możliwości. Niestety w aparacie cyfrowym nie ustawimy czułości poza zakresem przewidzianym przez producenta. Jeśli dopuścił on maksymalnie ISO400 to o ISO1600 możemy zapomnieć.

Migawka i przysłona

Jak napisałem trochę wyżej, każdy materiał światłoczuły aby się prawidłowo naświetlił musi otrzymać ściśle określoną ilość światła, zwykle niezależną od warunków oświetleniowych. Im mniejsza czułość, tym więcej światła i odwrotnie. Aparaty fotograficzne posiadają dwa urządzenia pozwalające na mniej lub bardziej płynne regulowanie ilości światła jaka przedostanie się przez obiektyw do filmu/matrycy.Pierwszym z tych mechanizmów jest migawka. Migawka służy do okresowego odsłaniania powierzchni elementu światłoczułego na działanie światła. Normalnie jest ona zamknięta i go nie przepuszcza. W momencie wykonywania zdjęcia odsłania powierzchnię filmu/matrycy na określony czas. Im dłużej jest ona otwarta, tym więcej światła się przez nią przedostanie. Czasy otwarcia migawki, określone w sekundach, zostały określone już dawno temu i zwykle stanowią one następujący ciąg: 1/30, 1/60, 1/125, 1/250, 1/500, 1/1000 sekundy. Warto zauważyć, że każdy kolejny czas otwarcia migawki jest dwukrotnie krótszy od poprzedniego (no prawie każdy) i stanowi on odpowiednik 1EV (dwa razy mniej, dwa razy więcej światła). Przedstawione powyżej czasy są najczęściej wykorzystywane. Oczywiście mogą być one wydłużane i skracane, na przykład 1/15, 1/8, 1/4, 1/2, 1s, 2s i tak dalej. Jak już pisałem, różnica między kolejnymi czasami migawki to 1EV. A co jeśli potrzebujemy regulować światło dokładniej? Większość aparatów ma także pośrednie czasy migawki, na przykład 1/90, 1/180, 1/350. Połączenie pełnych czasów migawki i pośrednich pozwala na regulację ilości światła z dokładnością do 0,5EV a nawet 0,3EV i mniej pod warunkiem, że aparat jest w stanie otworzyć migawkę z określonym czasem.

1.jpg

FED 5B – migawka zamknięta

2.jpg

FED 5B – migawka otwarta

Poniższa tabela przedstawia listę czasów migawki pozwalających na dokładność naświetlania do 0,5EV.


Przykładowe czasy otwarcia migawki [s]
1 1/2 1/3 1/4
1/6 1/8 1/10 1/15
1/20 1/30 1/45 1/60
1/90 1/125 1/180 1/250
1/350 1/500 1/750 1/1000

Warto także zauważyć, iż bardzo często aparaty podają czasy migawki bez „1/” z przodu. W takim przypadku czas 500 to to samo co 1/500s tyle, że podane w krótszej formie.Oprócz regulacji ilości światła padającego na powierzchnię filmu/matrycy, migawka (czas jej otwarcia) ma także wpływ na ostrość, a właściwie poruszenie, otrzymanych zdjęć. Im ten czas jest dłuższy, tym łatwiej o sytuację w której zdjęcie będzie rozmyte, gdyż w trakcie jej otwarcia aparat lub obiekt fotografowany poruszył się.Poruszenie aparatem w czasie otwarcia migawki może spowodować iż całe zdjęcie będzie nieostre/rozmyte. Podczas fotografowania z ręki, bez użycia statywu, prosta zasada jest w stanie pomóc nam w wykonaniu poprawnego zdjęcia: czas otwarcia migawki powinien być krótszy niż odwrotność ogniskowej obiektywu. Przykładowo, jeśli nasz obiektyw ma ogniskową 35mm, powinniśmy ustawić czas 1/45s lub krótszy (1/60, 1/90 i tak dalej). Dla ogniskowej 135mm bezpiecznym czasem będzie 1/180s lub krótszy (1/250, 1/500 i tak dalej). Oczywiście jest to ogólna zasada i dużo zależy od umiejętności fotografa. Jeśli ręce nam się nie trzęsą, aparat jest dobrze wyważony i dobrze leży w dłoni, nie ma wiatru i nie oddychamy zbyt głęboko, spokojnie można robić zdjęcia z dłuższymi czasami.

3.jpg

Zdjęcie zrobione „z ręki” przy zbyt długim czasie naświetlania. Widoczne jest wyraźne rozmycie szczegółów.

Regulując czas otwarcia migawki można także zmieniać stopień rozmycia poruszających się obiektów. Dla przykładu: jeśli fotografujemy z boku jadące samochody i ustawimy czas rzędu 1/30s to samochody na zdjęciu wyjdą rozmyte, co da wrażenie dynamiki. Jeśli natomiast ustawimy czas 1/200s to zostaną one „zamrożone”. Pozwoli to na obserwację szczegółów lecz odbierze zdjęciu wrażenie dynamiki. Decyzja zależy od fotografa.

4.jpg

Zdjęcie ciężarówki przejeżdżającej przez skrzyżowanie. Czas naświetlania: 10 sekund, na statywie. Tło ostre, obiekt główny widoczny tylko jako smuga światła.

Drugim z mechanizmów regulujących ilość światła wpadającego do aparatu jest przysłona. Zwana także diafragmą, jest zwykle zespołem listków wykonanych z cienkiej blachy, który potrafi regulować średnicę otworu pomiędzy soczewkami obiektywu. Im mniejsza średnica otworu (zwanego otworem względnym) tym mniej światła przedostanie się na powierzchnię filmu/matrycy.

Aby mieć jakąś kontrolę nad wartościami przysłony, stosuje się standaryzowany sposób określania średnicy otworu względnego. Służą do tego tak zwane działki przysłony (f-stop). Każda z kolejnych, pełnych działek przysłony zmniejsza dwukrotnie ilość światła, jaka dotrze do powierzchni elementu światłoczułego. Innymi słowy: kolejne pełne działki przysłony pozwalają na regulację ilości światła przechodzącego przez obiektyw o 1EV.


Pełne działki przysłony
1 1,4
2 2,8
4 5,6
8 11
16 22

Oczywiście, istnieją także działki pośrednie, dzięki którym można regulować co 0,5EV, a nawet 0,3EV. Część obiektywów manualnych pozwala nawet na płynną regulację przysłony.

5.jpg 6.jpg
7.jpg 8.jpg

Różne ustawienia przysłony. Od w pełni otwartej do w pełni przymkniętej

Pojęcie przysłony jest ściśle związane z pojęciem jasności obiektywu. Jasność jest to najmniejsza wartość przysłony obiektywu (największy otwór względy) i wynika ona z konstrukcji optycznej obiektywu. Jasne obiektywu pozwalają na wykonywanie zdjęć bez użycia lampy błyskowej na krótkich czasach migawki nawet w dość trudnych warunkach oświetleniowych. Umowny podział jasności obiektywów przedstawia poniższa tabela.

Najmniejsza przysłona Typ obiektywu
f/1,4 – f/2,0 jasny
f/2,0 – f/4,0 umiarkowanie jasny
f/4,0 – f/5,6 umiarkowanie ciemny
> f/5,6 ciemny

Przysłona wpływa także na głębię ostrości. Głębia ostrości (GO) jest to obszar przed i za punktem na który nastawialiśmy ostrość, w którym obraz także będzie ostry. Im przysłona jest większa (mniejszy otwór względny), tym GO jest większa. Dzięki odpowiedniej regulacji głębi ostrości fotograf może sprawić iż tło będzie albo ostre, albo rozmyte (lepiej odcinający się od tła motyw główny), zadecydować czy detale położone w pobliżu motywu głównego będą znajdować się w obszarze ostrości i tak dalej. Możliwości jest bardzo dużo. Oczywiście ingerencja w głębię ostrości przy pomocy przysłony ma ograniczony zakres. Jest to spowodowane tym, iż GO zależy także od tak zwanej „skali odwzorowania”, a w wartościach bliższych amatorom fotografii od ogniskowej obiektywu i odległości od fotografowanego obiektu.

1.gif

Głębia ostrości na dużej przysłonie.

2.gif

Głębia ostrości na małej przysłonie.

9.jpg

Zdjęcie z małą głębią ostrości. Ostra tylko środkowa część kwiata.

10.jpg

Zdjęcie z dużą głębią ostrości.

Przysłona wpływa na jeszcze jeden parametr, a mianowicie na jakość zdjęć. Praktycznie każdy obiektyw najlepiej „rysuje” (zniekształcenia, aberacje, kontrast) przymknięty do f/8. Skąd to wynika? Długa historia i na pewno nie zawiera się w ramach tego opracowania. Wystarczy wziąć to za pewnik.

Pomiar światła

Jeśli znamy już jednostki, w których wyraża się światło i sposoby regulacji jego ilości w aparacie fotograficznym, należy teraz zastanowić się w jaki sposób dobrać migawkę i przysłonę do ilości światła na scenie i czułości filmu/matrycy. Sprawa może wydawać się skomplikowana, lecz można sobie z nią łatwo poradzić. Podstawowe wartości czasu migawki i przysłony dla ISO100 przedstawia poniższa tabela:

EV Przysłona Czas migawki
0 EV f/1 1s
1 EV f/1.4 1s
2 EV f/2.0 1s
3 EV f/2.8 1s
4 EV f/4 1s
5 EV f/5.6 1s
6 EV f/8 1s
7 EV f/11 1s
8 EV f/16 1s
9 EV f/16 1/2s
10 EV f/16 1/4s
20 EV f/16 1/4000s

Dla ISO200 należy wszystkie czasy podzielić przez 2, a dla ISO400 przez 4.Oczywiście istnieje wiele kombinacji czasów migawki i przysłony przepuszczających dokładnie tyle samo światła. Przykładowo, jeśli dla 10EV i ISO100 wychodzi nam f/16 i 1/4s to równoważne wartości będą wyglądały następująco:

Wartości migawki i przysłony dla 10 EV i ISO100
f/16 1/4s
f/11 1/8s
f/8 1/15s
f/5.6 1/30s
f/4 1/60s
f/2.8 1/125s
f/2.0 1/250s
f/1.4 1/500s

Dla ISO200 należy wszystkie czasy podzielić przez 2, dla ISO400 przez 4, dla ISO800 przez 8 i tak dalej.Jak już wspominałem na początku, EV może także przyjmować wartości ujemne. W tym przypadku możemy posłużyć się następującą tabelą (wartości dla ISO100).

EV Przysłona Czas migawki
0EV f/4 15s
-1EV f/4 30s
-2EV f/4 60s
-3EV f/4 120s
-4EV f/4 240s

Tak samo jak poprzednio, istnieje wiele równoważnych ustawień czasu migawki i przysłony. Zasada jest prosta: zwiększając czas x2 (z 15s na 30s) jednocześnie zwiększamy przysłonę o jedną działkę (z f/4 na f/5.6) przy tej samej ilości światła.Przy długich czasach naświetlania (powyżej 1s) należy pamiętać jeszcze o tak zwanych efekcie Schwartzchilda. Dawno, dawno temu pan Schwartzchild udowodnił, że przy bardzo długich i przy bardzo krótkich czasach naświetlania (>1s i <1/1000s) faktyczna czułość materiału zmienia się. O ile raczej nie należy przejmować się tym efektem przy bardzo krótkich czasach, gdyż takie sytuacje zachodzą bardzo rzadko, to przy dłuższym naświetlaniu potrafi on zepsuć nie jedno zdjęcie. Przy długich czasach naświetlania obliczonych ze wzorów, czas należy jeszcze wydłużyć o wartość zależną od właściwości materiału światłoczułego. Ale o tym może innym razem… Na razie wystarczy tylko wiedzieć, że takie zjawisko występuje i przykładowo, jeśli światłomierz zwraca nam czas 5s, to bezpieczniej będzie naświetlić około 10s.Dobrze, umiemy już dobrać czas i przysłonę do ilości światła na scenie i czułości filmu. Czas zastanowić się, jak zmierzyć ilość światła…Światłomierze zewnętrznePierwszymi rodzajami światłomierzy w jakie mogli zaopatrzyć się fotografowie były światłomierze zewnętrzne. Tego typu światłomierz jest osobnym urządzeniem wyposażonym w elektryczny element światłoczuły i odpowiednio skalibrowany układ pozwalający na przeliczanie ilości światła na wartości czasu migawki i przysłony w zależności od czułości filmu/matrycy. Kiedyś były to bardzo proste urządzenia wyposażone jedynie we wskazówkę z podziałką i odpowiednią tabelę przeliczającą. Obecnie są to skomplikowane akcesoria elektroniczne o wielu zaawansowanych funkcjach, takich jak pomiar światła błyskowego, automatyczne wprowadzanie korekt, pomiar punktowy i innych.

11.jpg

Światłomierz zewnętrzny Leningrad 4.

Obecnie światłomierze zewnętrzne są używane wyłącznie przez osoby posiadające aparaty bez światłomierza albo przez profesjonalistów, którzy potrzebują udostępnianych przez nie funkcji. Dla zwykłego fotografa amatora nie mają one prawie żadnego zastosowania.

Światłomierze wbudowane

Nowoczesne aparaty posiadają wbudowane światłomierze, które pozwalają na wygodny i szybki pomiar światła i ustawienie właściwej ekspozycji. W zależności od modelu aparatu zastosowane rozwiązanie mogą być diametralnie różne, więc nie można opisać ich wszystkich. W każdym bądź razie, nowsze aparaty z wbudowanymi komputerami potrafią same ustawić czas i przysłonę i nie wymagają od użytkownika żadnych dodatkowych działań. Starsze modele podawały tylko orientacyjną ilość światła i użytkownik musiał tak ustawić czas i przysłonę, aby wskazania pokryły się z oczekiwanymi wartościami (zapalenie się lampki, wskazówka wchodzi w wyznaczone pole, itp.).

Światłomierze wbudowane można podzielić na 2 kategorie:

  • Światłomierze z pomiarem zewnętrznym – element światłoczuły jest umieszczony obok obiektywu i mierzy on ogólną ilość światła na scenie. Najprostszy model światłomierza wbudowanego nie
    pozwalający na dokładny pomiar światła. W zasadzie nie produkuje się już aparatów z tego typu światłomierzami. Wyjątkiem są aparaty typu kompakt (małpki analogowe).
  • Światłomierze z pomiarem wewnętrznym (TTL – Through The Lens, przez obiektyw)
    – tego typu światłomierz jest ściśle zintegrowany z aparatem, a jego element światłoczuły znajduje
    się w jego wnętrzu i mierzy ilość światła wpadającego przez obiektyw. Jest to dużo dokładniejszy sposób pomiaru światła, gdyż uwzględniane jest tylko to światło, które
    dociera do filmu/matrycy.

Pomiar światła, szczególnie w przypadku pomiaru typu TTL, może mieć różne formy i dawać różne efekty. I wbrew pozorom nie jest to taka prosta sprawa, szczególnie w niektórych przypadkach. Wyróżnić można następujące typy pomiaru światła:

  • Pomiar Centralnie Ważony (CW) – czujnik analizuje padające światło jako całość i na podstawie obliczonej średniej dobiera ekspozycję. Nie jest to średnia arytmetyczna z całego obrazu, lecz jak nazwa wskazuje jest to średnia ważona, gdzie największy wpływ na ilość zmierzonego światła ma środek kadru.
  • Pomiar matrycowy (ewaluacyjny) – aparat posiada kilka niezależnych elementów światłoczułych mierzących natężenie światła w różnych obszarach kadru i na podstawie odpowiednich algorytmów tak dobiera czas migawki i przysłonę, aby zapewnić najlepszą ekspozycję. Analizowany jest najjaśniejszy i najciemniejszy punkt kadru, rozłożenia światła na całym kadrze i ekspozycja jest dobierana tak,
    by nie dopuścić ani do lokalnych prześwietleń i niedoświetleń. Jest to najbardziej zaawansowany system pomiaru światła, lecz w zależności od aparatu może stosować różne algorytmy i nie zawsze daje powtarzalne wyniki.
  • Pomiar punktowy (spot) – światło jest mierzone tylko na środkowym wycinku kadru. W zależności od aparatu powierzchnia na
    jakiej dokonywany jest pomiar jest różna, lecz jako standard przyjęło się pomiar z 9% powierzchni kadru. Tryb ten pozwala fotografowi na samodzielny pomiar światła na wybrany punkt, zmierzenie rozpiętości świateł i samodzielne podjęcie decyzji o ekspozycji.

A gdy światłomierza nie mamy

Może zabrzmi to dziwnie, ale światłomierz nie jest zawsze niezbędnym elementem zestawu fotograficznego. Prawidłową ekspozycję (czas migawki i przysłona) można dobrać w sposób intuicyjny. Jak? Albo posługiwać się tabelami naświetleń zawartymi zwykle na kartoniku od filmu albo prostymi tabelami i zasadami. Tak, tak… taki sposób doboru ekspozycji też się sprawdza. Szczególnie w przypadku bardzo tolerancyjnych filmów negatywowych. Oto przykład takiej tabeli dla filmów od ISO100 do ISO400.

Pogoda Przysłona
Pełne słońce, śnieg lub morze f/22
Pełne słońce f/16
Lekkie zachmurzenie f/11
Zachmurzenie f/8
Zachód słońca / świt / fotografia w cieniu f/5.6
ISO Czas migawki
100 1/125s
200 1/250s
400 1/500s

I już. Jeśli nie jesteśmy pewni aktualnych warunków i fotografujemy na filmie negatywowym dobrze jest prześwietlić o 1EV, czyli albo dać 2 razy dłuższy czas (zamiast 1/250s ustawić 1/125s) albo mniejszą przysłonę (zamiast f/16 ustawić f/11). W przypadku slajdów lepiej jest niedoświetlić o 0.5EV (krótszy czas lub mniejsza przysłona), a aparatów cyfrowych sprawdzić na wyświetlaczu efekt (zresztą… czy są „cyfrówki” bez światłomierza??).Istnieje jeszcze jeden sposób na ustawienie ekspozycji, tak zwana zasada „słonecznej 16stki” („sunny 16„). Gdy fotografujemy krajobraz w pełnym słońcu, ustawiamy przysłonę f/16 a czas migawki na wartość najbliższą odwrotności czułości filmu w ISO. Czyli mając film ISO100 ustawiamy czas 1/125 lub 1/90. Mając film ISO400 ustawiamy czas 1/500s. Powinno działać!

Światło padające czy odbite

Osobnym zagadnieniem jest to, czy będziemy mierzyć światło padające na scenę, czy odbite już od obiektów. Jeśli mamy normalny aparat, nie ważne, czy z pomiarem zewnętrznym, czy TTL, to zawsze będziemy mierzyć światło odbite. Jest to niewątpliwie najprostszy sposób pomiaru i w większości sytuacji sprawdzający się doskonale. Niestety czasami nie działa jak trzeba. Dlaczego? Światłomierze są tak ustawione, że próbują wszystko sprowadzić do neutralnej szarości odbijającej około 18% światła na nią padającego. A co, jeśli średnia sceny nie odbija 18% światła? Co jeśli fotografujemy obiekt na czarnym lub białym tle? Będą kłopoty. Dlaczego? Proponuję wykonanie prostego eksperymentu. Bierzemy do ręki dowolny aparat i najpierw wykonujemy zdjęcie czarnej powierzchni, a następnie białej. Jaki będzie wynik? Zaskakujący: oba zdjęcia powinny być tak samo szare? Dlaczego? Bo światłomierz się pomylił! Niestety, nie wie on czy światło odbite jest czarne, czy białe… uważa, że wszystko jest szare i do takiego próbuje sprowadzić. Co więc należy robić? Albo używać zewnętrznego światłomierza na światło padające, albo wprowadzać korekty.

Wprowadzanie korekty

Jak już pisałem, w przypadku posługiwania się światłomierzem na światło odbite (czyli w 99% przypadków) czasami konieczne jest wprowadzanie korekty aby otrzymać prawidłowo naświetlone zdjęcie. Dobranie właściwej korekty nie zawsze jest proste i bardzo często należy posługiwać się intuicją i wyrobionym doświadczeniem, jednak istnieją także proste zasady pozwalające na osiągnięcie zadowalających rezultatów. Oto kilka z nich.

  • Neutralny obiekt na jasnym/białym tle – aby prawidłowo naświetlić neutralny obiekt na jasnym tle, na przykład sylwetkę ludzką, należy wprowadzić korektę na +. W zależności od jasności tła może to być od +1,5EV do +2EV. Czyli albo należy od około 3 do 4 razy wydłużyć czas naświetlania lub zmniejszyć przysłonę o 1,5 lub 2 działki. Można także posłużyć się pomiarem punktowym i zmierzyć światło odbite bezpośrednio z obiektu. Jeśli jest to ludzka twarz to dalej powinno się wprowadzić korektę o +1EV.
  • Neutralny obiekt na ciemnym/czarnym tle – tutaj postępujemy odwrotnie niż w poprzednim przypadku i wprowadzamy korektę od -1,5EV do -2EV. Czyli skracamy czas od około 3 do 4 razy lub domknąć przysłonę o 1,5 do 2 działek. W przypadku pomiaru punktowego na ludzką twarz dalej należy wprowadzić +1EV korekty.
  • Ciemny obiekt na ciemnym tle – nawet bez korekt obiekt i tło naświetlą się bez przepalenia, lecz będą szare. Należy wprowadzić korektę około -2EV
  • Jasny obiekt na jasnym tle – korekta około +2EV.
  • Fotografia na śniegu lub nad brzegiem morza w słoneczny dzień – korekta około +1,5EV.
  • Bardzo kontrastowa scena: jasny obiekt, ciemne tło lub ciemny obiekt i jasne tło
    – bardzo trudna sytuacja ze względu na duży kontrast. Najlepiej wykonać kilka zdjęć z różnymi korektami i wybrać najlepsze. Przy jasnym tle korekta na „+”, przy ciemnym na „-„.

Rozumiecie zasadę? Jeśli nie, to w skrócie: przy ciemnym tle robimy korektę na „-„, a na jasnym na „+”. Wartość korekty i jej efekt zależy od tego na jakim materiale fotografujemy. Jeśli jest to negatyw (bardzo tolerancyjne) to korekta od -1EV do +1EV w zasadzie będzie niewidoczna na odbitkach. Można pozwolić sobie na błędy. Jeśli jest to slajd lub matryca cyfrowa, to nawet korekta od -0,5 do +0,5EV będzie już wyraźnie widoczna.

Jedynym sposobem na opanowanie poprawnego wprowadzania korekt jest zmarnowanie kilkudziesięciu zdjęć na fotografowanie w różnych sytuacjach i wyrobienie sobie doświadczenia. Nie ma innego sposobu. Bo ani żaden opis, ani algorytm komputera aparatu nie rozwiąże za nas wszystkich problemów.

Zakończenie

Na tym kończy się część pierwsza podstaw fotografii. Mam nadzieję, że dała ona wam ogólne pojęcie o problematyce naświetlania materiałów światłoczułych, bez względu, czy jest to fotografia analogowa, czy cyfrowa.

6 comments

  1. Witam.
    Artykuł ok poza jednym szczegółem.
    „Temperaturę światła mierzy się w stopniach Kelvina i przykładowo, światło słoneczne ma około 5600K, a światło żarówki 3200K.” Nie ma czegoś takiego jak stopnie Kelvina. Są Kelviny ale nigdy stopnie. Stopnie Celsjusza to tak.

  2. Artykuł znakomity (poza tymi Kelvinami), akurat mi się przydał bo wpadła mi w ręce stara exakta 😀
    pozdrawiam

  3. A mnie interesuje praktyczna możliwość określenia temperatury barwowej światła zastanego w Kelwinach. Nie z pomocą jakiejś „ściągi”, bo wiadomo, że inna temperatura będzie światła słonecznego o świcie, inna w południe i inna wieczorem. W aparacie mam możliwość ustawienia temperatury wg Kelwina (w funkcji balans bieli) , zatem wydało mi się idealne mieć urządzenie, które zmierzy i zgodnie z odczytem wybiorę wartość przed zrobieniem zdjęcia.
    Gdyby ktoś słyszał o takim kieszonkowym „termometrze Kelwina” bardzo proszę o informację.
    Dziękuję autorowi za przystępny artykuł. Wszystkim życzę udanego focenia w nadchodzący weekend. Pozdrawiam, Sławka

  4. A jak to się ma do ISO 800? Bo nie wiem czy dobrze sobie przeliczyłam.

  5. Witam.
    Ten pomiar barwy w kelwinach…
    Troszkę fizyki.
    Każde ciało podgrzane do pewnej temperatury świeci. To świecenie przybiera formę spektrum to znaczy każda barwa jest emitowana z różnym natężeniem. W miarę jak temperatura obiektu rośnie najsilniej emitowany kolor przesuwa się w stronę światła niebieskiego (jak w tęczy). Tak więc podając barwę światła 3500K kryje się za tym spektrum barw które emituje z siebie ciało podgrzane do 3500 K.
    Jeśli chcesz wiedzieć więcej wyszukaj fraz
    „ciało doskonale czarne”, „spektrum promieniowania ciała doskonale czarnego” itp.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.