Welland ME-740AN : podsumowanie

217837608.jpg OK, załóżmy, że okres testowy tej obudowy NAS (Network Attached Storage), czyli Welland ME-740AN, już się zakończył i mogę napisać parę słów podsumowania:

  • błąd modułu sieciowego o którym pisałem tutaj to poważny strzał we własną bramkę dla producenta. Więcej chyba nie zdecyduję się więcej na produkty tej firmy
  • urządzenie jak najbardziej działa. Zarówno serwer SMB jak i FTP są funkcjonalne.
  • brak przycisku do resetowania ustawień
  • ubogie oprogramowanie, choć wszystkie funkcje mogą być realizowane bez dodatkowego softu
  • jak to zwykle bywa w przypadku urządzeń NAS, transfery nie powalają na kolana, ale to już ograniczenie sieci LAN a nie samych urządzeń.
  • funkcja wyłączania dysku twardego po określonym czasie bezczynności jest bardzo przydatna. Urządzenie można spokojnie postawić w tym samym pokoju w którym śpimy. Po upływie określonego czasu urządzenie wyłączy dysk i nastanie cisza. Oczywiście, gdy spróbujemy dostać się do zasobów dysku, urządzenie włączy HDD. Czas włączania zależy już od samego dysku. W moim przypadku (Seagate Barracuda ATA III trwa to około 6-7s)
  • urządzenie powiesiło się po kilku dniach pracy. Gdy przyszedłem do domu po pracy i próbowałem dostać się do niego przez SMB, dysk twardy nie podniósł się. Obudowa nie odpowiadała także na pingi. Pomogło dopiero odcięcie zasilania.

Czy jestem zadowolony z Welland ME-740AN? W sumie tak. Urządzenie spełnia swoją rolę i nie mam większych zastrzeżeń.

1 comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.