Naród zdecydował. Oby nie wybrał „przydawki”

Wybory Prezydenckie 2015 za nami. Naród i ustrój, czy umowa społeczna zwana demokracją wybrali na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej kandydata PiS Andrzeja Dudę. Od razu zaznaczam, Pan Duda moim kandydatem nie był. Gdyby tak się głębiej zastanowić, żaden z kandydatów nie był “moim”. Nie jestem więc z tego wyboru zadowolony. Ale nie z powodu Pana Dudy jako polityka, jego programu, czy poglądów.

Mój problem z prezydentem elektem polega na tym, że, jak dla mnie, nie istnieje coś takiego jako Prezydent Andrzej Duda. Istnieje za to “przydawka” Prezesa Jarosława K. Kukiełka najtrwardszych z twardych twardogłowych z PiS. Kaczyński, Macierewicz, Pawłowicz, Brudziński. Tych krzyczących “Smoleńska, k***a”, plujących jadem nienawiści na wszystko co nie mieści się w ich pojęciu polaka, obywatela, człowieka.

Na razie Macierewicz i spółka milczą. Jeszcze się pokazują się publicznie. Czekają. Prędzej czy później znów wypłyną na szerokie wody absurdu, bigoterii i nienawiści. Znów będzie ich pełno w TV. Co wtedy zrobi Pan Prezydent Duda? Dołączy się do nich? A może będzie miał odwagę aby nie dzielić społeczeństwa i powiedzieć stop partyjnym kolegom? Aby z godnością piastować urząd, który ma za zadanie łączyć wszystkie frakcje, a nie pogłębiać przepaście? Mam nadzieję, że to drugie…

2 comments

  1. „Tych krzyczących “Smoleńska, k***a”, plujących jadem nienawiści na wszystko co nie mieści się w ich pojęciu polaka, obywatela, człowieka.” Kto to z tego okropnego PiSu tak krzyczał? Do czego to się odnosi? Jeśli o plucie jadem chodzi to polecam taki blog http://stopjad.blogspot.com/ Zwłaszcza starsze wpisy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.