Zbudowałem samolot i dużo się przy tym nauczyłem

Po kilku miesiącach zabawy z dronami postanowiłem pójść krok dalej i spróbować swoich sił w zdalnie sterowanych modelach samolotów. Oczywiście, mogłem kupić gotowca, mogłem zrobić według planów z internetu, mogłem pójść po radę do doświadczonym modelarzy. Mogłem. Ale zrobiłem wszystko w stylu „Trust me, I’m an engineer” i w kilkanaście wieczorów zrobiłem wszystko sam, bez planów, bez porad, robiąc wszystko „na oko” i zgodnie z tym, co zapamiętałem z fizyki.

Samolot z depronu

Aby nie robić z siebie konstruktora obrażonego niesamowitą intuicją, wyjaśniam: parametry nie wzięły się znikąd. Większość rzeczy obliczyłem przy użyciu eCalc.ch. Swoją drogą, genialne narzędzie, warte tych kilka dolarów za pełny dostęp.

Nie będę zanudzał wszystkimi szczegółami, główne parametry wyglądają następująco:

  • materiał: Depron 6mm, balsa, włóko węglowe
  • kleje: taśma klejąca (duct tape), klej polimerowy do drewna, Uhu Por
  • rozpiętość skrzydeł: 125cm
  • powierzchnia płata: 18dm^2
  • długość: 85cm
  • silnik: Turnigy 2730 1500KV
  • radio: Turnigy TGY-iA6
  • bateria: Turnigy 1.3Ah 30-40C
  • ESC: HobbyKing Blue Series 12A
  • serwa: 4x 9g
  • waga: 465g
  • profil skrzydła: KFm-2
  • śmigło: HQProp 7×4.5″

Samolot z Depronu

 

KFm-2 z depronu

Samolot z Depronu

A najlepsze w tym wszystkim jest to, że samolot lata. Może nie poleciał za pierwszym razem (OK, poleciał ale zaraz się rozbił i złamał śmigło) gdyż, przez głupotę, lotki działały odwrotnie niż powinny. Za drugim razem też nie poleciał, bo śmigło 5×3″ jakie założyłem było za małe. Ale za trzecim razem poleciał i oto dowód:

Pierwszy udany lot nie był doskonały, trzeba to przyznać. Ale poleciał. A po kilku przeróbkach i wytrymowaniu okazał się całkiem stabilną konstrukcją. Odporną na błędy pilota (bez doświadczenia, to mój pierwszy samolot jako konstruktor i pilot) i nagłe spotkania z ziemią.

To nie koniec. Ponieważ oryginalne skrzydło Depronowe w profilu KFm-2 już się trochę połamało, w najbliższych tygodniach zbuduję nowe. Planowane zmiany:

  • większe lotki. Dużo większe lotki. Obecne są po prostu za małe i zrobienie beczki jest bardzo trudne,
  •  większy silnik. Turnigy 2730 1500KV jest zbyt słaby i samolot bardzo słabo się wznosi. Po prostu brakuje mocy. Ten silnik jest przeznaczony do modeli latających pod dachem.

Na koniec kilka uwag:

  • Depron jest genialnym materiałem do budowy samolotów. Banalna obróbka, niska waga, niska cena. Niestety, nie jest zbyt sztywny, ani wytrzymały. Trzeba wzmacniać balsą i profilami węglowymi lub z włókna szklanego. Szczególnie skrzydło. Kadłub, będący konstrukcją przestrzenną jest wystarczająco wytrzymały,
  • Profile KFm (tutaj KFm-2, będzie KFm-4) są niesamowite. Banalne w wykonaniu, super stabilne, odporne na przeciągnięcie. Idealne do konstrukcji z Depronu. A w dodatku można zagiąć większość modelarzy i pilotów wychowanych na profilach klasycznych. „Panie, to nie będzie latać, to nie może być płaski i ze schodkiem”. A tu niespodzianka, może i lata bardzo sensownie. Być może, za jakiś czas napiszę osobny wpis właśnie o profilach z rodziny KFm,
  • Skrzydło z Depronu wymaga wzmocnienia. Pojedynczy płaskownik z włókna węglowego to za mało. Będzie pękać u nasady, nawet pomimo stosowania powłoki z taśmy klejącej. Wystarczy tylko spojrzeć na zdjęcie poniżej

Pęknięte skrzydło z Depronu

2 comments

  1. Profile KFm (tutaj KFm-2, będzie KFm-4) są niesamowite. Banalne w wykonaniu, super stabilne, odporne na przeciągnięcie. ten fragment wprowadza zamęt, przeciągnięcie rozumiem jako utratę siły nośnej spowodowane zbyt małą prędkością i w zasadzie nie wiem co kolega ma tu na mysli
    a reszta fajna, życzę sukcesów

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.