Raspberry Pi: sterowanie 12V i MOSFET

Prawdziwa zabawa z Raspberry Pi zaczyna się wtedy, kiedy możemy przy jego pomocy coś włączyć lub wyłączyć. Silnik, lampkę, serwo, cokolwiek… Niestety, zwykle te rzeczy których włączanie ma sens nie działają na 3.3V i potrzebują znacznie więcej prądu niż te kilkanaście mA (16mA na pin i nie więcej niż 50mA razem) które może Raspberry Pi dostarczyć.

Na szczęście, od czego mamy MOSFETy? Czym dokładnie jest MOSFET odsyłam do źródła,  na początek wystarczy informacja, że to taki tranzystor, za pomocą którego możemy sterować urządzeniami pobierającymi nawet kilkadziesiąt amper i potrzebującymi znacznie więcej niż 3.3V jakie może dać Raspberry Pi.

Pomijają całą (ważną) teorię związaną z MOSFETami, koniec końców, dochodzimy do następującego wniosku: albo szukamy MOSFETów dostosowanych do sterowania przez 3.3V, albo używamy łatwiej dostępnych ze sterowaniem 5V takich jak 30N06 który możemy obciążyć nawet do poziomu 30A i sterować urządzeniami do 60V. Niestety, 30N06 nie da się sterować bezpośrednio za pomocą logiki 3.3V. Najpierw sygnał sterujący trzeba podbić do 5V za pomocą tranzystorów i kilku rezystorów. Aby to zrobić, będziemy potrzebować następujące elementy elektroniczne:

  • tranzystor NPN BC547 lub podobny,
  • tranzystor PNP BC640 lub podobny,
  • 2x rezystor 10kOm,
  • rezystor 4,7kOm,
  • tranzystor MOSFET 30N06,
  • dioda 1N4001 lub podobna w roli diody zabezpieczającej

Raspberry Pi MOSFET 30N06

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.