BOR zakazuje lotów dronami w Warszawie

W zeszłym tygodniu wybuchła kolejna internetowa burza: BOR zakazał lotów dronami nad Warszawą aby telewizja nie mogła pokazać ile osób przyszło na marsz w obronie demokracji. I wszystko byłoby pięknie ładnie, gdyby nie kilka drobnych ale:

  • zakaz lotów wprowadzony przez BOR jest nie potrzebny, bo praktycznie cała Warszawa na zachodnim brzegu Wisły znajduje się w strefie CTR lotniska Chopina. Więc w myśl prawa, o jakichkolwiek lotach bez zgody wieży na lotnisku Chopina nie może być mowy,
  • jakby tego było mało, mamy jeszcze dodatek w postaci strefy R nad całym obszarem zurbanizowanym Warszawy. W końcu miasto powyżej 25 tysięcy mieszkańców… A w strefie R Warszawy latać można wyłącznie po uzyskaniu zgody Prezydenta Miasta i Prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Wymagane uprawnienia UAVO to tylko taka wisienka na torcie.

W związku z powyższym: Gdyby ktokolwiek chciał uniemożliwić pokazanie demonstracji, wystarczyłoby wysłać w okolicę kilka patroli i każdego spotkanego operatora UAV ukarać mandatem, konfiskatą sprzętu i jeszcze pchnąć sprawę do prokuratury za lot w strefie CTR i R bez zezwolenia. A gdyby przez przypadek któryś z operatorów miał zgodę, to jeszcze można wyciągnąć argument spowodowania zagrożenia przez lot nad ludźmi. I już.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.